sobota, 13 grudnia 2014

Prolog



Zemsta nie jest uczuciem...
Zemsta jest potrzebą.

Wypełza gdzieś z okolic serca, powoli, niewinnie...
Ma postać smutku, który obficie ścieka z policzków.

Rodzi się stopniowo...
Jak dziecko.

Zaciska pętle wkoło serca...
Budząc nienawiść.

Walczysz z nią...
Choć wiesz, że nie wygrasz.

Poddajesz się...
Jest Ci lepiej.

Grzech przemyka przez palce...
Sumienie krzyczy.

Zagłuszasz jego znaki...
Szlochem ofiar.

Karmisz się cierpieniem...
Po raz pierwszy jesteś na prawdę syty. 

Spoglądasz w lustro...
Stałeś się potworem.


Prolog - początek ; czyli coś co nigdy nie jest proste.
Podoba mi się - zadziwiam sama siebie. 
Po raz pierwszy w życiu podoba mi się coś co napisałam. SZOK !
Szykuje nam się kolejny dramat, autorstwa Julity. Czego innego się po mnie spodziewać ? Może kiedyś się przełamię i napiszę komedię ? Takie postanowienie noworoczne. 
Jak zapewne się domyślacie to głównym wątkiem będzie motyw zemsty. Więcej nie zdradzę. Tajemnica zawodowa. 
Nie pytajcie mnie co z Big Love, bo nie wiem. Nie przemyślałam dobrze tamtejszych wątków i teraz mam efekty swojego lekkomyślnego postępowania. Ale ten blog jest szczegółowo zaplanowany - tak sądzę. 
Prolog był zupełnie spontaniczny, napisałam go jedząc - ależ niespodzianka. 
Nie poprawiłam w nim ABSOLUTNIE nic i nie mam zamiaru tego robić, gdyż jestem z niego zadowolona. 
Mama nalega bym napisała pracę na konkurs literacki, jeśli będziecie chcieli to zobaczyć to opublikuję go na blogu, ale dopiero w maju, ponieważ regulamin mówi, że opowiadanie nie mogło być nigdy ani nigdzie opublikowane. 
W porządku, zakładki są gotowe, nie wszystkie, ale "Lalkarz" czyli coś jak "O mnie" jest do waszej dyspozycji. Nie przestraszcie się. Nie chciałam pisać o moich ulubionych kolorach, gwiazdach i takie tam. Opisałam siebie, bez zbędnych dopisek. Taki zarys mojej osoby powinien wystarczyć. Jeśli nie to pytajcie, chętnie odpowiem. 

5 komentarzy:

  1. Jak to dobrze, że Ci się podoba!
    W końcu dostrzegłaś jak ogromny mas talent!
    Zachwycasz mnie słonko, każdą swoją publikacją.
    Zaraz zmykam do zakładki, ale zanim, jeszcze coś powiem.
    Smacznego.
    Nie no, żartuję.
    Ja chciałabym zobaczyć Twoją pracę :)
    Na 1000% jest świetna. No w końcu Twoja.
    Jeśli nie lubisz pisać komedii nie zmuszaj się do tego. Mam tak samo. Próbowałam, ale się nie udało i więcej nie spróbuję. To nie mój świat. Ale czemu ja tu o sobie?
    Zaraz poinformuję Laurusię o Twoim nowym blogu, bo głupek kochany pewnie nic nie wie :) (ostatnio na jej bloggerze napisałam jej posta, który zawierał 2 zdania "Lili to geniusz. Kocham Cię, Laura" czy coś takiego. Kopiowałam i kopiowałam aż się tego trochę namnożyło xD) Nie ważne...
    Misia, cieszę się, że znów napisałaś jakiegoś posta.
    Och, i moja Fedemilcia!
    W 3 sezonie robią z nich drugą Leonettę - ciągle się kłócą. Ogólnie, 3 sezon nie bardzo przypada mi do gustu, a Tobie? (Mnie jeszcze cement bardzo denerwuje)
    Ojej, ale ja tu ciągle o mnie, no! Dobra, koniec tego.
    Chyba się powtórzę: Świetny prolog, pięknie piszesz. Czekam na pierwszy rozdział!
    ... i nie. Ja Ciebie kocham bardziej ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeci sezon Violetty jest absurdalny.
    Nie lubię Leonetty. Nigdy nie podobało mi się to połączenie, producenci chcieli pokazać idealny związek, a wyszło z tego fiasko. Violetta jest zbyt niepewna, a Leon... Wolę go w wydaniu z pierwszych odcinków pierwszego sezonu.
    Mi też nie podoba się fakt, iż Femiła kreowana jest na Leonette.
    Ludzie pokochali to połączenie za inność, byli wyjątkowi, a teraz ?
    To samo z moim Naxi. Zrobiono z nich kretynów. Reżyserzy starają się skupić całą uwagę odbiorców na Leonie i Violettcie. Z tego co wiem to nie wiele osób wielbi Leonettę. Femiła, Naxi czy Bromila jest powszechniej lubiana.
    Ale co zrobić ? Nic nie zrobisz. Nie oglądam trzeciego sezonu Violetty, bo nie mogę patrzeć na te jej blond kłaki. Przewijam do momentów z Femiłą i amen. Oglądam tylko ich wątek, inne mnie nie interesują. Interesowałoby mnie Semi, ale ;(

    Napiszę tę komedię, przedstawię Tinkę tańczącą kaczuchy i z Bogiem. Nie, nie czytaj tego. Odwala mi.
    Wypiłam drugą butelkę pepsi - dziki ze mnie zwierz, jestem byczkiem Benkiem i poznaję świat razem z Dorą i jej małpą. I lof ju Dora <3

    Chciałabyś, ja Cię kocham bardziej. Jestem starsza ! <3 Mam większe doświadczenie życiowe od Ciebie.

    Dziękuję słońce, cieszę się, że się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrz, tu dopiero prolog, a już dostajesz ode mnie LBA :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny prolog ;*
    Kiedy będzie next :D ?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy